Bezdomność wymiata!


Kochani, jak widać na załączonym obrazku, jesteśmy teraz podwójnie bezdomni. W związku z tym mamy do rozwiązania trzy problemy:


1. Ja teraz jestem w Poznaniu, z całym furgonem naszych rzeczy. Poszukuję pilnie miejsca, gdzie mógłbym je złożyć na parę dni-tygodni. Piwnica, garaż, kontener? Jeśli ktoś może pomóc, proszę o kontakt, tędy albo na komórkę.

2. Od soboty potrzebujemy na kilka(naście) tygodni miejsca dla naszej czwórki (Ja, Natalia, Kita i Kai). Jakiś domek letniskowy do popilnowania? Albo coś? Poznań i bliska okolica? Kontakt jak wyżej.
3. Nasza zaprzyjaźniona spółdzielnia socjalna jest gotowa dać nam szyld i wynająć lokal w Poznaniu (TANIO) na „Ośrodek dla osób niedostosowanych społecznie”. Jakby kto znał lokal do wzięcia na legalu, DZWONIĆ!
A na razie – szukam dalej…

10 thoughts on “Bezdomność wymiata!

  1. zaraz zaraz, a dlaczego nie zostajecie w folwarku? nie mozecie tam zostac? Jaki powod tych przeprowadzek?

    • Przede wszystkim – nie udało nam się zagospodarować budynków tak, żebyśmy mogli w nich przetrwać zimę.
      Poza tym, podczas naszych wyjazdów i spotkań, najwięcej konstruktywnego i pozytywnego odzewu dostaliśmy z Poznania. Dlatego zdecydowaliśmy się tam przenieść.
      W razie ogólnego failu, mamy dokąd się przenieść – ale to są już Bieszczady, więc jeszcze trudniej dla FreeLabu.🙂

  2. Ha Ha! Petros, za 10,15 lat niedowiarki beda sluchac opowiesci: ”jak zaczelismy Freelab to w ciagu roku przenosilismy sie 3 razy a caly nasz dobytek miesicil sie w jednym samochodzie i malej przyczepie, mimo to, nie stracilismy dobrego ducha i brnelismy przez klody i haszcze aby po wielu latach skrystalizowac wreszcie nasze marzenie” itp bla bla bla. Petros i droga ekipo nie zalamujcie sie, wszyscye wielcy tak zaczynali ( mam nadzieje😉 ) zycze dobrego ducha podczas przedzierania sie przez te klody i krzaczory

    • Eeee, komu tam się będzie chciało słuchać…😉 Trzeba z żywymi naprzód iść, po życie siegać nowe, a nie w uwiądły lauru kiść łysawą stroić głowę. Albo jakos tak…

  3. Poza trzymanymi kciukami mogę zaoferować od połowy przyszłego tygodnia (środa, powiedzmy) kryzysowy dach nad głową. Mała kawalerka koło centrum, w trakcie urządzania, więc będzie niewygodnie jak cholera i żadne rzeczy na pewno się nie zmieszczą. Ale, jakby co, jest.

    • Dzięki, na razie zostawiłem rzeczy w Forcie II i wróciłem na Rozalię. Ogarniemy zdalnie mieszkanie na paręmisięcy i wtedy (jak skapnie kasa na paliwo) przyjedziemy z końcówka gratów i psami.

  4. O damn jakbym mial stare mieszkanie to bym mogl was wziasc bez problemu na jakis czas, na aktualnych 20m2 to bedzie ciezko nawet jak sie luzkiem podzielimy:(
    Ale to tak czy inaczej w wawie wiec malo pomocne?
    Jakby co to moge sprobowac was tu zmiescic awaryjnie:)
    W poznaniu niestety nie mam zadnej rodziny/znajomych ktorych moglbym spytac:(

    • Dzięki, na razie zostawiłem rzeczy w Forcie II i wróciłem na Rozalię. Ogarniemy zdalnie mieszkanie na parę miesięcy i wtedy (jak skapnie kasa na paliwo) przyjedziemy z końcówką gratów i psami.

Możliwość komentowania jest wyłączona.