Czy uratujemy żywność?


Prawie trzy miesiące temu ogłosiliśmy Wielki Challenge Freegański zadaniem było rozwiązanie problemu penalizacji rozdawnictwa żywności przez firmy.

Jakieś 3 tygodnie temu, kierowca wiozący mnie do Lubiatowa (bardzo porządny człowiek – nie pamiętam imienia, ale ślę Mu pozdrowienia) zaproponował ze swojej praktyki dwa sposoby:

  1. Wprowadzanie rabatu z poziomu kasy fiskalnej.
  2. Szybką przecenę niepełnowartościowej żywności.

W obu przypadkach – jak twierdził – można wszystko sprzedawać po 1 groszu za jednostkę miary, pozostając w całkowitej zgodzie z prawem.

Bardzo Was proszę o zweryfikowanie tych rozwiązań. Jeśli ktoś z Was stosuje/stosował(a) je, proszę o informację, jak się sprawdziły. Jeśli ktoś wie, jaki jest stosunek Urzędów Skarbowych do tej metody – proszę o info.

Być może jesteśmy o krok od uratowania wielkiej ilości jedzenia przed zmarnowaniem!

2 thoughts on “Czy uratujemy żywność?

  1. Cześć. Możesz „sprzedać” towar za grajcara tylko i tak trzeba od tego odprowadzić podatek.
    Choć ostatnio kupując zgrzewkę wody mineralnej miła Pani zaproponowała mi „proszę poczęstować się kefirem”😉

    • Ale właśnie chodzi o ten podatek – jak sprzedam bułkę za grosz, to i podatek będzie mniejszy. O ile nie ma jakichś haków, to jest to bezpieczne rozwiązanie.

Możliwość komentowania jest wyłączona.