Piszu iz goriaszczewo tanka…


Karawana rusza...To już nasze ostatnie godziny w Łomiankach. Końcówka pakowania i sprzątania, potem szybka toaleta przed wyjazdem i w drogę. Trzymajcie za nas kciuki, wylegajcie na trasę przejazdu i machajcie chorągiewkami! Dzieci nie podstawiać do pocałowania, bo mam już swoje.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Skąd się zaczęła, tuż za progiem –
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią — tak jak mogę…
Skorymi stopy za nią w ślad –
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł…
A potem dokąd? — rzec nie mogę.